Artykuł sponsorowany

Dlaczego geometria konstrukcji decyduje o temperaturze modułów PV i uzysku w upalne dni

Dlaczego geometria konstrukcji decyduje o temperaturze modułów PV i uzysku w upalne dni

Wielu inwestorów z zaskoczeniem obserwuje spadki produkcji energii z instalacji fotowoltaicznych w najbardziej słoneczne, letnie dni. Zjawisko to inwestorzy często błędnie przypisują wadliwemu działaniu modułów lub falownika. Rzeczywistą przyczyną bywa jednak ograniczona wentylacja pod powierzchnią paneli. Silne nasłonecznienie prowadzi do drastycznego nagrzewania się krzemu, a brak swobodnego przepływu powietrza uniemożliwia odprowadzenie nadmiaru ciepła. W konsekwencji rosnąca temperatura ogniw powoduje zauważalny spadek sprawności całego układu. Zrozumienie termiki systemu pozwala uświadomić sobie, że kluczowym elementem chroniącym sprzęt przed przegrzaniem jest sam stelaż nośny.

Wpływ geometrii stelaża na chłodzenie modułów

Prześwit pod panelem oraz układ profili decydują o tym, jak skutecznie wiatr oddala ciepło z rozgrzanych ogniw. Zamknięte systemy lub zbyt ciasne mocowania blokują naturalną cyrkulację. Tworzą one pod urządzeniami poduszkę bardzo gorącego powietrza. Odpowiednio dobrane konstrukcje montażowe dla fotowoltaiki muszą zapewniać otwarty układ szyn oraz wysokość gwarantującą prześwit na poziomie co najmniej kilkunastu centymetrów. Taka przestrzeń robocza potrafi obniżyć temperaturę pracy ogniw o kilka do kilkunastu stopni Celsjusza w porównaniu z montażem tuż przy samej powierzchni dachu.

Termika bezpośrednio przekłada się na parametry elektryczne. Moduły fotowoltaiczne przechodzą testy laboratoryjne w warunkach STC przy temperaturze 25°C. W rzeczywistych warunkach letnich w Polsce ich powierzchnia bez problemu nagrzewa się do poziomu przewyższającego temperaturę otoczenia o 20 do 30°C. Każdy stopień powyżej wartości referencyjnej oznacza spadek mocy rzędu 0,4–0,5% w przypadku popularnych paneli krzemowych. Brak skutecznego chłodzenia wywołany złą geometrią stelaża potęguje te straty, zwłaszcza w upalne i bezwietrzne dni.

Producenci paneli określają również parametr NOCT. Lepiej oddaje on realne warunki pracy, uwzględniając nagrzewanie się krzemu przy normalnym świetle i lekkim wietrze. Osiągnięcie zakładanych przez ten parametr wartości wymaga jednak fizycznej drogi ewakuacji ciepła z tylnej strony modułu. Użycie zbyt niskich profili drastycznie zaburza proces naturalnej konwekcji. Powietrze uwięzione między dachem a panelem silnie się nagrzewa, bezpośrednio pogarszając parametry prądowo-napięciowe instalacji.

Różnice w wentylacji na dachu skośnym, płaskim i gruncie

Sposób oddawania ciepła różni się diametralnie w zależności od miejsca posadowienia instalacji. Poszycia skośne wykorzystują naturalne prawa fizyki. Zastosowanie odpowiednich haków i szyn tworzy szczelinę, w której różnica temperatur i kąt nachylenia wymuszają ciągły ruch gorącego powietrza w górę. Ten tak zwany efekt kominowy skutecznie chłodzi tylną warstwę laminatu. Warunkiem pozostaje bezwzględne zachowanie odstępu od rozgrzanych dachówek lub blachy.

Odmienne warunki panują na dachach płaskich. Brak naturalnego spadku znacząco utrudnia grawitacyjne unoszenie się mas ciepłego powietrza. Systemy balastowe lub inwazyjne wymagają w tym wypadku zastosowania wyższych podpór tylnych. Niezbędne bywają także aerodynamiczne owiewki, które nie blokują całkowicie strumienia wiatru od strony zawietrznej. Zbyt ścisłe obudowanie modułów na dachu płaskim tworzy strefy stagnacji cieplnej. W takich miejscach temperatura ogniw bardzo szybko osiąga wartości krytyczne dla ich nominalnej sprawności.

Zdecydowanie najlepsze środowisko termiczne oferują stelaże wolnostojące. Wyniesienie paneli na bezpieczną wysokość nad poziom gruntu zapewnia swobodny dostęp wiatru z każdej z czterech stron. W takich aplikacjach kluczowe staje się zastosowanie otwartego układu profili bocznych. Równie ważny jest dobór wąskich klem montażowych, które nie ograniczają czynnej powierzchni oddawania ciepła. Przepływ powietrza pod modułami gruntowymi nie napotyka oporów w postaci gorącego dachu. Pozwala to na utrzymanie wysokiego uzysku nawet podczas długotrwałych fal upałów.

Znaczenie odpowiedniej budowy układu nośnego

Racjonalny dobór rozwiązań mechanicznych stanowi fundament dla utrzymania wysokiej produkcji energii latem. Prawidłowo skalkulowany prześwit i optymalny rozkład profili chronią krzem przed ciągłym narażeniem na ekstremalne temperatury. Producent systemów stalowych, spółka W&H, projektuje rozwiązania uwzględniające rygorystyczne wyliczenia statyczne i termiczne. Modułowe konstrukcje z Turzy Śląskiej powstają ze specjalistycznej stali Magnelis. Stop ten wyróżnia się ponadprzeciętną odpornością na korozję, co ma decydujące znaczenie w trudnych warunkach zewnętrznych.

Zastosowanie innowacyjnej powłoki cynkowo-aluminiowo-magnezowej zapobiega degradacji metalu. Zapewnia ona żywotność stelaża ściśle odpowiadającą długości cyklu życia samych paneli słonecznych. Dostarczanie na rynek B2B systemów o zweryfikowanych i certyfikowanych parametrach pozwala profesjonalnym instalatorom budować niezawodne elektrownie. Dotyczy to zarówno wariantów przeznaczonych na obciążone wiatrem poszycia skośne, jak i rozległe powierzchnie płaskie hal przemysłowych. Odpowiednie zaplecze analityczne inżynierów i znajomość fizyki przepływu powietrza przekładają się na ostateczne bezpieczeństwo inwestycji. Odbiorca zyskuje dzięki temu stabilną instalację, w pełni przygotowaną do pracy pod maksymalnym obciążeniem słonecznym.